Ja już to zrobiłem. Właśnie z ciekawości. Netfliksowa możliwość podglądu obrazu jest nieoceniona, dzięki niej raz dwa przejrzałem wszystkie „momenty”. I dzięki temu wiem, że Berus w stroju Ewy prezentuje się uroczo (jak kto lubi filigranowe), a Simlat ma dużego. Dobrze wiedzieć. ;) Ale na seans się nie skuszę, skutecznie mnie przed takim krokiem ostrzegają krótkie a dosadne opinie moich filmwebowych znajomych, jak i ogólnie tamtejszych userów. Nie jestem aż takim eksploratorem niezbadanych filmowych ścieżek, by się porywać na coś, co wali szajsem na kilometr. :P
23-11-2019, 21:32





