Inna osoba na filmwebie potwierdza, że film jest poszatkowany. Brak również modlitwy pani Carmody w toalecie i zapewne jej krótkiej rozmowy z Amandą. Skoro wycięto również jak Amanda policzkuje to babsko, chęć Carmody do zabicia zwłaszcza Amandy traci jakikolwiek sens... Szkoda gadać.
Wersja czarno-biała może być ciekawa, ale dziwnie będzie się to oglądać po obejrzeniu normalnej wersji. Chociaż pomysł wydaje mi się całkiem fajny.
Wersja czarno-biała może być ciekawa, ale dziwnie będzie się to oglądać po obejrzeniu normalnej wersji. Chociaż pomysł wydaje mi się całkiem fajny.
12-03-2008, 08:17





