Ja mam wrażenie, że ten film powstał głównie po to by przed śmiercią wykorzystać dwóch idealnie podobnych aktorów do ról Benedykta i Franciszka.
Ale racja - z McCartenem w rubryce scenarzysty, to można z góry być pewnym, że scenariusz nie wykorzysta nawet połowy potencjału i wyjdzie z tego ostatecznie bezpieczny Oscar-bait.
Ale racja - z McCartenem w rubryce scenarzysty, to można z góry być pewnym, że scenariusz nie wykorzysta nawet połowy potencjału i wyjdzie z tego ostatecznie bezpieczny Oscar-bait.
10-12-2019, 08:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-12-2019, 08:53 przez Kryst_007.)





