To jest clue całej trylogi prequeli: przejście Wybrańca na ciemną stronę mocy, śmierć jego ukochanej, rzeź wioski cywili, dzieci i całej świątyni Jedi, przejęcie władzy przez krwiożerczego tyrana i dyktatora... Opowieść o śmierci i zdradzie. Faktycznie Villeneuve nie miałby szans się w tym odnaleźć.
Zresztą on by sobie i w nieco lżejszych tonach space opery poradził, o to bym był spokojny. A jak nie on, to ktoś inny z GÓRNEJ PÓŁKI, lepszy reżyser i scenarzysta od (obecnego) George'a Lucasa.
Zresztą on by sobie i w nieco lżejszych tonach space opery poradził, o to bym był spokojny. A jak nie on, to ktoś inny z GÓRNEJ PÓŁKI, lepszy reżyser i scenarzysta od (obecnego) George'a Lucasa.
18-12-2019, 21:02





