A czytałeś?
Bo zapewniam Cię, że choć klimat był nieco inny niż w OT (i PT), to wciąż była to space opera. I też była wojna na skalę galaktyczną. A całość stanowiła o wiele ciekawsze pociągnięcie historii postRotJ niż shitquel trilogy.
Bo zapewniam Cię, że choć klimat był nieco inny niż w OT (i PT), to wciąż była to space opera. I też była wojna na skalę galaktyczną. A całość stanowiła o wiele ciekawsze pociągnięcie historii postRotJ niż shitquel trilogy.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
20-12-2019, 00:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-12-2019, 00:39 przez Dirk.)





