Ale wciąż nie rozumiem, dlaczego mam nie kupować biletu. Chcę to zobaczyć, by wyrobić sobie własną opinię. I nie wystarczą mi do tego materiały reklamowe, ani opinie innych. Poszedłem na ten i pójdę na kolejne, z czystej ciekawości.
I o ile do niedawna byłem fanboyem - kupowałem gry, książki, a także filmy, to od czasu premiery TLJ nie przyłożyłem do tego ręki (poza seansem Solo i EIX). Więc w tym sensie zagłosowałem portfelem. I zamierzam to kontynuować (no, może zrobię wyjątek dla Timothy'ego Zahna i jego książek o Thrawnie).
Poza tym, tliła się we mnie nadzieja, że jednak uda im się sklecić coś dobrego - stąd szedłem bez żadnych oczekiwań. I przez pierwsze 50 minut seansu bawiłem się naprawdę dobrze. Właśnie takiej lekkiej przygodówki z one-linerami, szybkim tempem, zmieniającymi się miejscówkami oczekiwałem po Abramsie i sequel trilogy (shitquel trilogy). To robienie na siłę kulminacji sagi i grzebanie w ustalonej mitologii pogrzebało ten film.
I o ile do niedawna byłem fanboyem - kupowałem gry, książki, a także filmy, to od czasu premiery TLJ nie przyłożyłem do tego ręki (poza seansem Solo i EIX). Więc w tym sensie zagłosowałem portfelem. I zamierzam to kontynuować (no, może zrobię wyjątek dla Timothy'ego Zahna i jego książek o Thrawnie).
Poza tym, tliła się we mnie nadzieja, że jednak uda im się sklecić coś dobrego - stąd szedłem bez żadnych oczekiwań. I przez pierwsze 50 minut seansu bawiłem się naprawdę dobrze. Właśnie takiej lekkiej przygodówki z one-linerami, szybkim tempem, zmieniającymi się miejscówkami oczekiwałem po Abramsie i sequel trilogy (shitquel trilogy). To robienie na siłę kulminacji sagi i grzebanie w ustalonej mitologii pogrzebało ten film.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
20-12-2019, 10:43





