Kurde włączyłem kompa tylko po to, żeby tu wkleić 
Zajebisty pitch meeting. Obejrzałem pirata, jakość obrazu koresponduje z jakością filmu. Wyrzygam się na film jutro. Żeby nie było - mogło być lepiej, ale tylko trochę, Rian zapędził ten film w kozi róg. Więc oczywiście, że jest lepszy niż Last Jedi, ale to wciąż nielogiczny potworek, zlepek scen bez sensu, produkt, który powstał bez wizji jest tylko mieszanką damage control, podlizywania się widowni i nostalgia tripu/odgrzewania kotletów. Całkowite bankructwo jeśli idzie o kreatywność.

Zajebisty pitch meeting. Obejrzałem pirata, jakość obrazu koresponduje z jakością filmu. Wyrzygam się na film jutro. Żeby nie było - mogło być lepiej, ale tylko trochę, Rian zapędził ten film w kozi róg. Więc oczywiście, że jest lepszy niż Last Jedi, ale to wciąż nielogiczny potworek, zlepek scen bez sensu, produkt, który powstał bez wizji jest tylko mieszanką damage control, podlizywania się widowni i nostalgia tripu/odgrzewania kotletów. Całkowite bankructwo jeśli idzie o kreatywność.
22-12-2019, 03:45






