Ekranizowanie postów z reddita i twittera to nie jest staranie się, to żenada, dno i korporacyjny cynizm w najgorszym wydaniu.
Marvel ze swoim MCU znalazł bardzo fajny złoty środek między zaspokajaniem potrzeb widowni a robieniem rozrywki na poziomie. W przypadku Star Wars panuje jeden wielki bałagan, ponieważ ludzie odpowiedzialni za te filmy nie mają zielonego pojęcia do kogo dokładnie mają być one skierowane i którą grupę fanów mają zadowolić.
The Force Awakens było odpowiedzią na krytykę prequeli, TLJ było odpowiedzią na TFA zbyt kurczowo trzymające się przeszłości i nostalgii, a TROS to odpowiedź na krytykę TLJ i powrót do mielenia i remiksowania tego, co już było.
Tak, Rian Johnson popełnił sporo błędów w TLJ. Przede wszystkim zabił Luke'a jednocześnie nie dając mu epickiej walki na miecze z Kylo i zakończył film w martwym punkcie przez co w ogóle nie czuć że to środkowa część Trylogii i fragment większej całości, ale nakręcił imo film lepszy od Przebudzenia Mocy, które było jednym wielkim robieniem loda fanom przy jednoczesnym całkowitym braku wyobraźni i pomysłu na fabułę. Johnson przynajmniej jakieś pomysły miał, nie zawsze dobre, ale jednak. Jego film jest jakiś, podczas gdy The Force Awakens wprost przeciwnie.
Do kogo więc kierować kolejne produkcje? Do tych zachwyconych recyklingiem dawnych wątków (niektórzy naprawdę są zachwyceni EIX), czy do tych, którzy uważają że let the past die było słusznym kierunkiem? Ci pierwsi obwiniają Johnsona za klapę Solo i otwarcie TROS, ci drudzy winią Disneya i Abramsa za zarzynanie marki. Kto ma rację? Z jednej strony wpływy TROS rzeczywiście mogą być konsekwencją filmu Johnsona, z drugiej już TLJ zaliczył gorszy start i ostateczny wynik w stosunku do TFA.
Nie spodziewałbym się, że Disney wyciągnie z tego wszystkiego jakieś sensowne wnioski i obierze kurs na przyszłość. Tkwiący w okresie krótko po Powrocie Jedi Mandalorian i nadchodzące seriale osadzone przed Nową nadzieją świadczą raczej o tym, że przynajmniej jeszcze przez jakiś czas Gwiezdne Wojny będą tkwić w przeszłości.
Cofam to co ostatnio napisałem, że to Abrams powinien nakręcić całą Trylogię. Nie, powinien to zrobić Johnson.
Marvel ze swoim MCU znalazł bardzo fajny złoty środek między zaspokajaniem potrzeb widowni a robieniem rozrywki na poziomie. W przypadku Star Wars panuje jeden wielki bałagan, ponieważ ludzie odpowiedzialni za te filmy nie mają zielonego pojęcia do kogo dokładnie mają być one skierowane i którą grupę fanów mają zadowolić.
The Force Awakens było odpowiedzią na krytykę prequeli, TLJ było odpowiedzią na TFA zbyt kurczowo trzymające się przeszłości i nostalgii, a TROS to odpowiedź na krytykę TLJ i powrót do mielenia i remiksowania tego, co już było.
Tak, Rian Johnson popełnił sporo błędów w TLJ. Przede wszystkim zabił Luke'a jednocześnie nie dając mu epickiej walki na miecze z Kylo i zakończył film w martwym punkcie przez co w ogóle nie czuć że to środkowa część Trylogii i fragment większej całości, ale nakręcił imo film lepszy od Przebudzenia Mocy, które było jednym wielkim robieniem loda fanom przy jednoczesnym całkowitym braku wyobraźni i pomysłu na fabułę. Johnson przynajmniej jakieś pomysły miał, nie zawsze dobre, ale jednak. Jego film jest jakiś, podczas gdy The Force Awakens wprost przeciwnie.
Do kogo więc kierować kolejne produkcje? Do tych zachwyconych recyklingiem dawnych wątków (niektórzy naprawdę są zachwyceni EIX), czy do tych, którzy uważają że let the past die było słusznym kierunkiem? Ci pierwsi obwiniają Johnsona za klapę Solo i otwarcie TROS, ci drudzy winią Disneya i Abramsa za zarzynanie marki. Kto ma rację? Z jednej strony wpływy TROS rzeczywiście mogą być konsekwencją filmu Johnsona, z drugiej już TLJ zaliczył gorszy start i ostateczny wynik w stosunku do TFA.
Nie spodziewałbym się, że Disney wyciągnie z tego wszystkiego jakieś sensowne wnioski i obierze kurs na przyszłość. Tkwiący w okresie krótko po Powrocie Jedi Mandalorian i nadchodzące seriale osadzone przed Nową nadzieją świadczą raczej o tym, że przynajmniej jeszcze przez jakiś czas Gwiezdne Wojny będą tkwić w przeszłości.
Cofam to co ostatnio napisałem, że to Abrams powinien nakręcić całą Trylogię. Nie, powinien to zrobić Johnson.
23-12-2019, 10:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-12-2019, 10:19 przez Mierzwiak.)





