Ja mam jedną uwagę co do tłumacza - zarówno dubbingu jak lektora... Co tam się odjaniepawlilo?
Najgorsze przekleństwa, fucking w absolutnie każdym kontekście jest "ku*wa" albo "ku*wa do ch*ja"... To czyni z Geralta jakiegoś prostaka i nie pasuje do kontekstu, nienaturalnie wypadają te dialogi. Najmniejsza pierdoła a lektor śmiertelnie poważnym głosem mówi "KURWA" (i nie mowa o memicznym "...fuck" Geralta).
Poza tym cała humorystyczność, powab i zgrabność dialogów wyparowuje, do czego to doszło żeby w angielskiej wersji dialog był dużo lepszy niż w polskiej? W ekranizacji polskiej książki słynącej z błyskotliwych dialogów. Tłumacz dał ciała po całości.
Najgorsze przekleństwa, fucking w absolutnie każdym kontekście jest "ku*wa" albo "ku*wa do ch*ja"... To czyni z Geralta jakiegoś prostaka i nie pasuje do kontekstu, nienaturalnie wypadają te dialogi. Najmniejsza pierdoła a lektor śmiertelnie poważnym głosem mówi "KURWA" (i nie mowa o memicznym "...fuck" Geralta).
Poza tym cała humorystyczność, powab i zgrabność dialogów wyparowuje, do czego to doszło żeby w angielskiej wersji dialog był dużo lepszy niż w polskiej? W ekranizacji polskiej książki słynącej z błyskotliwych dialogów. Tłumacz dał ciała po całości.
26-12-2019, 21:55





