Dobra, a powiedzcie mi czy w epizodzie z dżinem jest najlepszy fragment ever:
„- No jak? Żadnych życzeń?
- Jedno... - stęknął wiedźmin, z trudem podnosząc głowę. - Żebyś pękł, skurwysynu.
I pękł.”
Umarłem jak to pierwszy raz przeczytałem.
„- No jak? Żadnych życzeń?
- Jedno... - stęknął wiedźmin, z trudem podnosząc głowę. - Żebyś pękł, skurwysynu.
I pękł.”
Umarłem jak to pierwszy raz przeczytałem.
27-12-2019, 10:54





