Uwaga - spoilery
A czy ktoś z was patrzył na całą historię z perspektywy pani Carmody? Co, jeśli ona naprawdę miała rację? W końcu mówiła o tym, że po ofiarowaniu chłopca (zabiciu go), może uda się przebłagać Boga. Bohaterowie jednak uciekają, ale jakiś czas potem - w krytycznej sytuacji - poddają się. Ojciec zabija syna. Ofiara zostaje spełniona. Bóg został przebłagany, mgła opada.
Niepokojące, prawda?
A czy ktoś z was patrzył na całą historię z perspektywy pani Carmody? Co, jeśli ona naprawdę miała rację? W końcu mówiła o tym, że po ofiarowaniu chłopca (zabiciu go), może uda się przebłagać Boga. Bohaterowie jednak uciekają, ale jakiś czas potem - w krytycznej sytuacji - poddają się. Ojciec zabija syna. Ofiara zostaje spełniona. Bóg został przebłagany, mgła opada.
Niepokojące, prawda?
13-03-2008, 19:34





