High Fidelity od Hulu - po trzech odcinkach - meh. Nie lubię filmu źródłowego ani książki na tyle by chcieć sprawdzic na ile odbiegaja, a zmienienie plci po prostu glownemu bohaterowi (role Cusacka gra Zoe Kravitz) srednio dziala, bo bohater Cusacka byl takim typowym meskim banalnym cyniko/nudziarzem, a Zoe ma czasem wprost jego kwestie przepisane co działa po prostu bardzo słabo.
Inna sprawa że zgrabnie nakręcone (chociaż sceny w sklepie wydają czasem dziwnie), fajne i cięte dialogi no i historia może zaangażować emocjonalnie bo Zoe i Kingsley Ben-Adir (to ten detektyw z drugiego sezonu The OA) mają świetną chemię i całkiem fajnie wątek ich rozstania został napisany.
Pod koniec 3 odcinka pojawia się Debbie Harry jako Debbie Harry :) Obejrzę do końca, bo przyznam że lubię takie hipsterskie dialogowo opowieści o młodych, zagubionych ludziach, jednak decyzja żeby zmiany względem oryginału były minimalne (poza uwspółcześnieniem lekkim) jest troche kuriozalna, bo ta rzecz srednio dziala w naszych czasach a juz na pewno postac Cusacka nie dziala (IMO to nigdy nie dzialala i tak, jeden z bardziej wkurwiajacych bohaterow jakich mialem w zyciu nieprzyjemnosc ogladac) wrzucona w Zoe Kravitz. Ponarzekalem, ale dla dużych fanów muzyki moze byc gratka z powodu fantastycznych, mniej znanych kawalkow jak i zabawnych dialogow dotyczacych niej.
Inna sprawa że zgrabnie nakręcone (chociaż sceny w sklepie wydają czasem dziwnie), fajne i cięte dialogi no i historia może zaangażować emocjonalnie bo Zoe i Kingsley Ben-Adir (to ten detektyw z drugiego sezonu The OA) mają świetną chemię i całkiem fajnie wątek ich rozstania został napisany.
Pod koniec 3 odcinka pojawia się Debbie Harry jako Debbie Harry :) Obejrzę do końca, bo przyznam że lubię takie hipsterskie dialogowo opowieści o młodych, zagubionych ludziach, jednak decyzja żeby zmiany względem oryginału były minimalne (poza uwspółcześnieniem lekkim) jest troche kuriozalna, bo ta rzecz srednio dziala w naszych czasach a juz na pewno postac Cusacka nie dziala (IMO to nigdy nie dzialala i tak, jeden z bardziej wkurwiajacych bohaterow jakich mialem w zyciu nieprzyjemnosc ogladac) wrzucona w Zoe Kravitz. Ponarzekalem, ale dla dużych fanów muzyki moze byc gratka z powodu fantastycznych, mniej znanych kawalkow jak i zabawnych dialogow dotyczacych niej.
20-02-2020, 02:44





