Babylon Berlin jest to adaptacja kryminalnej serii Volkera Kutschera o policjancie Gereonie Rath, na razie chyba siedem tomów wyszło. Dla mnie to było jedno z pozytywnych zakończeń 2017 roku, gdybym w 2017 roku robił listę najlepszych seriali to załapał by się Babylon Berlin na 100% do piątki, a może nawet pierwszej trójki. Dla mnie to trochę Zakazane Imperium, tylko z akcją w Niemczech, połączone z Kabaretem Boba Fosse'a.
Jest to to idealna rozrywka, która świetnie łączy wątki osobiste bohaterów z polityką, wątkami kryminalnymi, gangsterami i kapitalnymi scenami rozgrywającymi się w klubie, które wyglądają jak właśnie sekwencje wzięte z filmu Kabaret. Wizualnie serial wymiata, widać w każdej minucie jak dużo na serial kasy poszło, więc jeśli chodzi o stronę techniczną, to ogląda się nie jak serial, ale pierwszorzędny film.
Jednym z trójki scenarzystów i reżyserów całości jest Tom Tykwer, który znany jest też z tego, że do swoich filmów sam pisze muzykę, w duecie z Johnny Klimkiem. Więc w BB jest świetna muzyka i piosenki stworzone przez Klimka i Tykwera. Oprócz kapitalnej muzyki jest wspaniała scenografia, kostiumy, zdjęcia. Serial nie nudzi, nawet jak są spokojniejsze momenty to i tak ma bardzo żywe tempo.
Najnowszy sezon (nie piszę trzeci, bo są podawane różne numeracje sezonów, wg jednej powstały 2 sezony, a wg innej trzy) to adaptacja tomu drugiego "Der Stumme Told" i dla mnie serial ciągle trzyma równy poziom. Świetnie łączy prawdę historyczną z kryminałem, co jest pewnie zasługą książek Kutschera (tak na marginesie to muszą być grube książki, a przynajmniej tom I, który zekranizowano w 16 odcinkach, a tom II zekranizowano w 12 odcinkach).
Są już plany na kolejny sezon, który pewnie będzie adaptacją tomu III, jeśli pójdą w kolejności tomów, ale pewnie muszę się uzbroić w cierpliwość, bo nawet jeśli zaczną zdjęcia w tym roku to pewnie długo będą trwały, podobnie jak do poprzednich serii. Więc trochę potrwa nim zobaczę kolejne nowe przygody Ratha i Charlotte, która podobno w książkach jest postacią drugoplanową ( nie wiem gdzie ekipa Tykwera znalazła tak uroczą Niemkę jak Liv Lise Fries).
Plusem serialu są też główne postacie, którym się kibicuje od początku. Jest też niejaka Greta, którą na tyle polubiłem, że nie mogłem zaakceptować tego co się z nią dzieje w ostatniej serii. W ogóle wszystkie postacie są ciekawe, zarówno pozytywne jak i negatywne, te prawdziwe i stworzone przez pisarza. Co ciekawe w książkach podobno nie odgrywa jej wątek tak dużej roli jak w serialu.Wychodzi na to, że Tykwer z ekipą sporo pozmieniali, dopisali, część postaci wysuneli na pierwszy plan, część na dali na drugi, bardziej rozbudowali charaktery postaci, tak przynajmniej wynika z tego co czytałem w recenzjach książek.
Podoba mi się też, że naziści nie są przedstawieni w przerysowany sposób. Przerażają, zwłaszcza ci stojący wyżej u władzy, ale też widać że są inteligentni, wiedzą za jakie pociągnąć sznurki i co zrobić by doprowadzić do własnych celów.
Aktorsko też wszyscy dają radę na czele z Volkerem Bruffem i Liv Lisą Fries w rolach głównych. Scenariuszowo też jest dobrze co jest zasługą autorów serialu na czele z Tykwerem, ale też pewnie oryginału z którego sporo czerpią, a w serialu sporo wątków jest. Podobno Tykwer, von Borries i Handloegten sporo dodali od siebie, zwłaszcza wątków politycznych. Ich celem było pokazać sytuację polityczną w Berlinie 1929 roku jak najprawdziwiej, przedstawić realistyczny dawny świat, żeby widz zrozumiał dlaczego Hitler doszedł do władzy. No i moim zdaniem na razie im się to udaje.
Jeśli miałbym się czegoś czepiać to nie do końca rozumiem dokąd prowadzi wątek brata Ratha, który się zakończył w poprzedniej serii mocnym zwrotem akcji, a w nowej serii w pierwszym odcinku został mocno zagmatwany. Inna sprawa że podobno w książkach tego wątku w ogóle nie ma.
Mam nadzieję, że nie skończy się na kolejnej serii, która jest już zamówiona. Z tego co czytałem o kolejnych tomach, to będzie jeszcze ciekawiej jak do tej pory, zwłaszcza jestem ciekaw historii, która się dzieje nie tylko w Berlinie, ale też na Mazurach, w Olecku, w roku 1932. Ale to chyba tom IV, jak kojarzę z recenzji na więc trochę poczekam na niego, jeśli oczywiście powstaną kolejne sezony.
Jest to to idealna rozrywka, która świetnie łączy wątki osobiste bohaterów z polityką, wątkami kryminalnymi, gangsterami i kapitalnymi scenami rozgrywającymi się w klubie, które wyglądają jak właśnie sekwencje wzięte z filmu Kabaret. Wizualnie serial wymiata, widać w każdej minucie jak dużo na serial kasy poszło, więc jeśli chodzi o stronę techniczną, to ogląda się nie jak serial, ale pierwszorzędny film.
Jednym z trójki scenarzystów i reżyserów całości jest Tom Tykwer, który znany jest też z tego, że do swoich filmów sam pisze muzykę, w duecie z Johnny Klimkiem. Więc w BB jest świetna muzyka i piosenki stworzone przez Klimka i Tykwera. Oprócz kapitalnej muzyki jest wspaniała scenografia, kostiumy, zdjęcia. Serial nie nudzi, nawet jak są spokojniejsze momenty to i tak ma bardzo żywe tempo.
Najnowszy sezon (nie piszę trzeci, bo są podawane różne numeracje sezonów, wg jednej powstały 2 sezony, a wg innej trzy) to adaptacja tomu drugiego "Der Stumme Told" i dla mnie serial ciągle trzyma równy poziom. Świetnie łączy prawdę historyczną z kryminałem, co jest pewnie zasługą książek Kutschera (tak na marginesie to muszą być grube książki, a przynajmniej tom I, który zekranizowano w 16 odcinkach, a tom II zekranizowano w 12 odcinkach).
Są już plany na kolejny sezon, który pewnie będzie adaptacją tomu III, jeśli pójdą w kolejności tomów, ale pewnie muszę się uzbroić w cierpliwość, bo nawet jeśli zaczną zdjęcia w tym roku to pewnie długo będą trwały, podobnie jak do poprzednich serii. Więc trochę potrwa nim zobaczę kolejne nowe przygody Ratha i Charlotte, która podobno w książkach jest postacią drugoplanową ( nie wiem gdzie ekipa Tykwera znalazła tak uroczą Niemkę jak Liv Lise Fries).
Plusem serialu są też główne postacie, którym się kibicuje od początku. Jest też niejaka Greta, którą na tyle polubiłem, że nie mogłem zaakceptować tego co się z nią dzieje w ostatniej serii. W ogóle wszystkie postacie są ciekawe, zarówno pozytywne jak i negatywne, te prawdziwe i stworzone przez pisarza. Co ciekawe w książkach podobno nie odgrywa jej wątek tak dużej roli jak w serialu.Wychodzi na to, że Tykwer z ekipą sporo pozmieniali, dopisali, część postaci wysuneli na pierwszy plan, część na dali na drugi, bardziej rozbudowali charaktery postaci, tak przynajmniej wynika z tego co czytałem w recenzjach książek.
Podoba mi się też, że naziści nie są przedstawieni w przerysowany sposób. Przerażają, zwłaszcza ci stojący wyżej u władzy, ale też widać że są inteligentni, wiedzą za jakie pociągnąć sznurki i co zrobić by doprowadzić do własnych celów.
Aktorsko też wszyscy dają radę na czele z Volkerem Bruffem i Liv Lisą Fries w rolach głównych. Scenariuszowo też jest dobrze co jest zasługą autorów serialu na czele z Tykwerem, ale też pewnie oryginału z którego sporo czerpią, a w serialu sporo wątków jest. Podobno Tykwer, von Borries i Handloegten sporo dodali od siebie, zwłaszcza wątków politycznych. Ich celem było pokazać sytuację polityczną w Berlinie 1929 roku jak najprawdziwiej, przedstawić realistyczny dawny świat, żeby widz zrozumiał dlaczego Hitler doszedł do władzy. No i moim zdaniem na razie im się to udaje.
Jeśli miałbym się czegoś czepiać to nie do końca rozumiem dokąd prowadzi wątek brata Ratha, który się zakończył w poprzedniej serii mocnym zwrotem akcji, a w nowej serii w pierwszym odcinku został mocno zagmatwany. Inna sprawa że podobno w książkach tego wątku w ogóle nie ma.
Mam nadzieję, że nie skończy się na kolejnej serii, która jest już zamówiona. Z tego co czytałem o kolejnych tomach, to będzie jeszcze ciekawiej jak do tej pory, zwłaszcza jestem ciekaw historii, która się dzieje nie tylko w Berlinie, ale też na Mazurach, w Olecku, w roku 1932. Ale to chyba tom IV, jak kojarzę z recenzji na więc trochę poczekam na niego, jeśli oczywiście powstaną kolejne sezony.
28-03-2020, 04:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-03-2020, 19:29 przez michax.)
Spoiler




