I Dług i Czas Surferów to totalna amatorszczyzna (gdyby jakiś student grafiki zrobił taką pracę to szybko by z tych studiów wyleciał)... Czy się podobają czy nie to kwestia gustu, ale są całkowicie technicznie spartolone...
Dług nie ma jakiegoś głównego punktu, na którym powinien zawisnąć wzrok odbiorcy, jest kilka ciemnych porozrzucanych "plamek" na białym tle i odbiorca za bardzo nie wie gdzie ma patrzyć a zadaniem plakatu jest to aby został zauważony przez osobę, która będzie na niego patrzyć przez sekundę (np. jadąc tramwajem i widząc na przystanku/billboardzie jakiś plakat przez naprawdę chwilę) i już wtedy najczęściej nasz mózg potrafi zakodować sobie "tak, obejrzę to" lub "nie, daruję sobie" (nasz mózg jest tak zbudowany, że jeśli ma problemy z odbiorem informacji wizualnej po prostu ją pomija - a to dla pracy graficznej, która w zamyśle ma reklamować jakiś produkt jest niedopuszczalne).
Czas Surferów ma całkiem zwaloną część typograficzną (dobór czcionek), zasadniczo jeśli nazwa główna/logo filmy napisane są jakąś czcionką to wszystkie pozostałe (czyli np. nazwiska aktorów) powinny być napisane kontrastującym typem fontów... Czasami się odchodzi od tej zasady, ale trudno w takim wypadku zrobić to tak aby było dobrze... (Dobrze widoczne jest to w Sword Fish, gdzie tytuł i reszta mają zupełnie inne typy czcionek).
Dług nie ma jakiegoś głównego punktu, na którym powinien zawisnąć wzrok odbiorcy, jest kilka ciemnych porozrzucanych "plamek" na białym tle i odbiorca za bardzo nie wie gdzie ma patrzyć a zadaniem plakatu jest to aby został zauważony przez osobę, która będzie na niego patrzyć przez sekundę (np. jadąc tramwajem i widząc na przystanku/billboardzie jakiś plakat przez naprawdę chwilę) i już wtedy najczęściej nasz mózg potrafi zakodować sobie "tak, obejrzę to" lub "nie, daruję sobie" (nasz mózg jest tak zbudowany, że jeśli ma problemy z odbiorem informacji wizualnej po prostu ją pomija - a to dla pracy graficznej, która w zamyśle ma reklamować jakiś produkt jest niedopuszczalne).
Czas Surferów ma całkiem zwaloną część typograficzną (dobór czcionek), zasadniczo jeśli nazwa główna/logo filmy napisane są jakąś czcionką to wszystkie pozostałe (czyli np. nazwiska aktorów) powinny być napisane kontrastującym typem fontów... Czasami się odchodzi od tej zasady, ale trudno w takim wypadku zrobić to tak aby było dobrze... (Dobrze widoczne jest to w Sword Fish, gdzie tytuł i reszta mają zupełnie inne typy czcionek).
18-03-2008, 22:53





