No to nie wiem co tutaj robisz, w końcu kino głównie opiera się na tym, że twórcy na ekran przenoszą to, co w rzeczywistości byłoby niemożliwe, dla przykładu wyżej wymieniane Sin City. Na tym polega cała jego magia. Równie dobrze mógłbyś powiedzieć: "Nie lubię "Gwiezdnych wojen" bo występują w nich kosmici".
20-03-2006, 20:35






