Jedyne czego brakuje prequelom to odpowiedniej reżyserii, która nie jest tak zła jak wielu to przedstawia, bo w sequelach niby ten element jest lepszy, a mimo to jest jednocześnie bezpłciowy i znajdzie się też kilka perełek przy których nawet monolog o piasku przestaje wydawać się tak zły.
Prequele mają wszystko to czego nie mają sequele, odkąd pierwszy raz je zobaczyłem jako dzieciak zawsze urzekało mnie to jak epicko wyglądały i brzmiały, jaki niesamowity worldbuilding w nich był, świat w nich wydawał się wielki i zróżnicowany, a po ich premierze powstała cała masa opowieści bazujących na ich fundamentach.
W przypadku sequeli czegoś takiego nie zobaczymy, Disney już nie tknie tego okresu czasowego, bo nie ma tam niczego na czym można by oprzeć kolejne historie.
Prequele mają wszystko to czego nie mają sequele, odkąd pierwszy raz je zobaczyłem jako dzieciak zawsze urzekało mnie to jak epicko wyglądały i brzmiały, jaki niesamowity worldbuilding w nich był, świat w nich wydawał się wielki i zróżnicowany, a po ich premierze powstała cała masa opowieści bazujących na ich fundamentach.
W przypadku sequeli czegoś takiego nie zobaczymy, Disney już nie tknie tego okresu czasowego, bo nie ma tam niczego na czym można by oprzeć kolejne historie.
12-04-2020, 19:38





