Ja po włoskim filmie złapałem się na tym, ze ów myk, zanim sie zdążyłem zastanowić, wywołał we mnie uczucie ulgi. I ten moment tego własnie uczucia - to mnie lekko, prawdę mówiąc, przeraziło i przygnębiło, i dało do myślenia. Na niewesoło. Moim zdaniem znakomity zabieg.
19-04-2020, 23:21





