After Life (sezon 2) - jestem fanem tego serialu, podobnie jak Ricky'ego Gervais, pomimo faktu, że widziałem z nim wcześniej tylko jedną produkcję. I to średnią (Invention of Lying). Gościa znam głównie z Twittera, Złotych Globów, wizyt u Conana i kilku stand-upów. Fajnie, że dano mu pełną swobodę w opowiedzeniu tej historii. Mam wrażenie, że on w większości scenach nawet nie musiał grać. Był po prostu sobą, szczególnie gdy wjeżdżało jego poczucie humoru. Drugi sezon oceniam bardzo wysoko (8/10), ponieważ historia dalej mnie niesamowicie wciągała, pomimo faktu, iż jest prosta i akcja toczy się w powolnym tempie.
Ale było też sporo minusów. Mimo wszystko uważam, że Ricky mocno przesadził z natężeniem "barwnych" postaci, a często po prostu czubków. Psycholog, Kate, listonosz, grubasek, który zaczął pracować za free w redakcji (najbardziej irytujący), gość w okularach który odwiedzał ich w redakcji. Za dużo. Męczące to było. Mogli spokojnie poprzestać na barwnych mieszkańcach, do których główny bohater chodził spisywać historie dla gazety. Tu się sprawdzało i było śmiesznie w obu sezonach (8-letnia dziewczynka:)).
Czy postać grana przez Ricky'ego zrobiła to, co zamierzała zrobić przez dwa sezony? Nie powiem, ale drugą połowę ostatniego odcinka oglądałem jak na szpilkach :/
P. S. Przeuroczą aktorkę wzięli do zagrania pielęgniarki w domu opieki. Jeżeli moja przyszła żona będzie tak wyglądać w wieku 50 lat, to jakbym wygrał na loterii.
Ale było też sporo minusów. Mimo wszystko uważam, że Ricky mocno przesadził z natężeniem "barwnych" postaci, a często po prostu czubków. Psycholog, Kate, listonosz, grubasek, który zaczął pracować za free w redakcji (najbardziej irytujący), gość w okularach który odwiedzał ich w redakcji. Za dużo. Męczące to było. Mogli spokojnie poprzestać na barwnych mieszkańcach, do których główny bohater chodził spisywać historie dla gazety. Tu się sprawdzało i było śmiesznie w obu sezonach (8-letnia dziewczynka:)).
Czy postać grana przez Ricky'ego zrobiła to, co zamierzała zrobić przez dwa sezony? Nie powiem, ale drugą połowę ostatniego odcinka oglądałem jak na szpilkach :/
P. S. Przeuroczą aktorkę wzięli do zagrania pielęgniarki w domu opieki. Jeżeli moja przyszła żona będzie tak wyglądać w wieku 50 lat, to jakbym wygrał na loterii.
27-04-2020, 12:23





