Airplane! - jak na film uznawany przez sporo osób za najśmieszniejszy w historii, to było dosyć mało śmiesznie. Kilka dowcipnych scen jest rzeczywiście świetnych, moja ulubiona to ta z samego początku, gdy wypowiadający komunikaty na lotnisku zaczynają się kłócić - fajny, nienachalny humor, który niestety pod koniec tego dialogu rośnie do absurdalnych rozmiarów, przez co przestaje być smieszny. Ogólnie jak to z większością 100% komedii bywa, żarcików jest tyle, że siłą rzeczy nie wszystkie mogą wypalić, tutaj właśnie jest takie chybił-trafił, raz śmiesznie, raz beznadziejnie, niektóre dowcipy dobrze podane, niektóre przeciągnięte, przesadzone, przykładowo ten koleś z kontroli lotów mówiący, że wybrał zły tydzień na rzucenie palenia - to jest śmieszne, ok, ale potem mówi, że to zły tydzień na rzucenie amfy, już absurdalnie, ale dalej ok, a niestety potem musi dodać jeszcze, że to zły tydzień na rzucenie wąchania kleju, zaciągnąć się i potem skoczyć przez okno - to już jest przesada.
Film jest całkiem niezły, ale najpewniej miałbym z nim dużo lepsze wspomnienia, gdybym obejrzał gdzieś w 1998 w telewizji, a oglądany dzisiaj to trochę ramotka z kilkoma śmiesznymi momentami, nic szczególnego. 6/10 mogę dać. Bardzo chętnie zobaczyłbym remake.
Beetlejuice - Podobało mi się, to porządny, poczciwy film z bardzo fajnym konceptem, ale ja nie jestem fanem Burtona i jak to zwykle u niego postaci i świat są udziwnione do przesady, więc ciężko mi jako widzowi uwierzyć, że taki fantastyczny świat istnieje i działa naprawdę, a w filmach fantasy jest to fundament. W każdym razie, pomimo wad, jest to bardzo ciekawa wizja i bogaty świat, aż dziwne, że nie doczekał się sequela (to znaczy Filmweb nadal twierdzi, że ma być jakaś dwójka w reżyserii Burtona, z Keatonem i Ryder), bo byłoby co eksplorować. Miłe, niezobowiązujące filmidło, dam z lekką przesadą 7/10
Film jest całkiem niezły, ale najpewniej miałbym z nim dużo lepsze wspomnienia, gdybym obejrzał gdzieś w 1998 w telewizji, a oglądany dzisiaj to trochę ramotka z kilkoma śmiesznymi momentami, nic szczególnego. 6/10 mogę dać. Bardzo chętnie zobaczyłbym remake.
Beetlejuice - Podobało mi się, to porządny, poczciwy film z bardzo fajnym konceptem, ale ja nie jestem fanem Burtona i jak to zwykle u niego postaci i świat są udziwnione do przesady, więc ciężko mi jako widzowi uwierzyć, że taki fantastyczny świat istnieje i działa naprawdę, a w filmach fantasy jest to fundament. W każdym razie, pomimo wad, jest to bardzo ciekawa wizja i bogaty świat, aż dziwne, że nie doczekał się sequela (to znaczy Filmweb nadal twierdzi, że ma być jakaś dwójka w reżyserii Burtona, z Keatonem i Ryder), bo byłoby co eksplorować. Miłe, niezobowiązujące filmidło, dam z lekką przesadą 7/10
07-05-2020, 13:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2020, 13:40 przez simek.)






