(14-05-2020, 12:24)Doppelganger napisał(a): Angielskie Office to przede wszystkich inny humor. Angielski humor jest po prostu półkę wyżej niż amerykański. No i angielskie Office było pierwsze :) więc dla mnie wersja US (mimo że sama w sobie jest dobra), to już tylko podróbka.
A to już raczej kwestia indywidualnego podejścia. Ja lubię, ale znam osoby, które patrzą na mnie jak na debila, kiedy się śmieję na brytyjskich filmach/serialach. Na przykład takie "The Inbetweeners" rozwala system i bawi mnie bardziej od "American Pie" (które też swoją drogą lubię) :D
A jeszcze apropo "After life". Jeśli kogoś też uderza emocjonalna strona tego serialu to zdecydowanie powinien zaznajomić się z "Derkiem", który w mojej opinii pod tym względem góruje nad AL.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
14-05-2020, 12:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-05-2020, 12:30 przez Pelivaron.)
Spoiler




