(21-05-2020, 14:08)Lawrence napisał(a): A teraz przejdźmy do tej lepszej reżyserii w sequelach. To czym się ona charakteryzuje? Tym, że u J.J. Abramsa montaż jest czasami tak szybki, że nie idzie dostrzec co idzie. Czy dobra reżyseria i scenopisarstwo polega na tym, że Finn ma załamanie nerwowe, bo jego przyjaciel szturmowiec zginął, aby parę minut później strzelać do swoich kolegów szturmowców i cieszyć się przy tym robiąc: "WHOAAAAA!!!" ? Czy dobra reżyseria to też taka, że dla przykładu w The Last Jedi mamy scenę gdzie Finn i Rose Tico mają zostać zgładzeni i są otoczeni armią szturmowców na czele z Phasmą. Holdo wykonuje swój głupi manewr. Mamy eksplozję i w następnej scenie widzimy Finna i Rose Tico leżących w tym samym miejscu, widać zniszczenia po eksplozji, ale nie widać, żadnych szturmowców, ani czy też ich ciał. Za to po chwili widzimy ujęcie z Phasmą i szturmowcami wyłaniającymi się z ognia, oddalonymi o kilkanaście metrów, gdzie wcześniej stali. To jest dobra reżyseria, gdzie coś takiego jak "continuity" jest całkowicie olewana. I to nie mówię o jakimś studenckim filmie, ale blockbusterze za grube miliony. I takich momentów w The Last Jedi jest cała masa, gdzie wręcz niesamowite jest, że można nakręcić film posiadający tyle błędów na minutę.Momentów, których normalny widz z wyjątkiem nie dostrzeże lub nie wpływają negatywnie to na seans (tak ja te wydumane dziury fabularne w animacjach Disneya, które "próbuje się łatać" w live-actionach). Zapomniałeś wymienić jeszcze bitkę Kylo i Rey z eką Snoke'a, bo "a tam jeden żołnierz wymachiwał w powietrzu, a ten źle trzyma dzidę, a bo za szybko się męczą"
.Za to gdy ja wymienię, że Maul ma źle doklejone rogi (co jest w sumie czepialstwem) czy fatalnie sklejone tła z aktorami (to, że używano modeli i scenografii nie nobilituje Lucasa, skoro potem w praniu sprawił, że wszyscy brali to za słabe CGI), bo "to czepianie i wyrywanie kontekstu"
(dobra, to akurat uprawiał Mierzwiak).
21-05-2020, 15:19






