O'Donnell w Batmanach Schumachera też grał nastolatka, a wśród widowni uszedł za niedojrzałego mazgaja i w tym przypadku był miscastem.
W odpowiedzi na pytanie, czemu nagle w swojej karierze mieli wyrzucić miecze do śmietnika - osiagnęli wyższy stopień super saiyana. Może nawet jeszcze w sile wieku (nie bez powodu Yoda uchodził za największego madafakera w historii Mocy). W pewnym momencie mogli uznać "A na cholerę mi miecz? Właściwie jakakolwiek broń? Strzelam piorunami, lewituję wielkie przedmioty, moja siła nie jest uzależniona od mojej fizyczności? Może pod tym katem zacznę się doskonalić...". Przez to kurduplowaty boomer bez broni dla nieznającego go Sebixa mógł wydawać się śmieszny i stanowić łatwy cel. A tu dupa - kurduplowaty boomer bez broni okazał się groźniejszy. Przypomnij pierwsze spotkanie Luke'a i Yody.
I tak samo Palpi przecież na widok Luke'a z mieczem miał bekę i podchodził do jarzeniówki z lekceważeniem (No pewnie. Strzela piorunami i gdyby chciał, to na pewno od razu zrobiłby z niego spalonego na węgiel mielonego).
(21-05-2020, 20:35)Rozgdz napisał(a): Akurat walka Yody z Palpatinem rozeszła się o Moc. Obydwaj byli już starzy więc używali Mocy do wzmocnienia się .Skoro byli starzy, to po co bawić się w popisówę jarzeniówkami niczym świeżo pasowani rycerze i marnować siły? Cały pojedynek powinien był odbywać na odległość za pomocą przerzucania się energią kinetyczną itd. Raz, że zwiększa różnorodność w walkach i zabiera argumenty takim marudom jak ja, a dwa pasuje do obu postaci i tego co wcześniej prezentowali.
W odpowiedzi na pytanie, czemu nagle w swojej karierze mieli wyrzucić miecze do śmietnika - osiagnęli wyższy stopień super saiyana. Może nawet jeszcze w sile wieku (nie bez powodu Yoda uchodził za największego madafakera w historii Mocy). W pewnym momencie mogli uznać "A na cholerę mi miecz? Właściwie jakakolwiek broń? Strzelam piorunami, lewituję wielkie przedmioty, moja siła nie jest uzależniona od mojej fizyczności? Może pod tym katem zacznę się doskonalić...". Przez to kurduplowaty boomer bez broni dla nieznającego go Sebixa mógł wydawać się śmieszny i stanowić łatwy cel. A tu dupa - kurduplowaty boomer bez broni okazał się groźniejszy. Przypomnij pierwsze spotkanie Luke'a i Yody.
I tak samo Palpi przecież na widok Luke'a z mieczem miał bekę i podchodził do jarzeniówki z lekceważeniem (No pewnie. Strzela piorunami i gdyby chciał, to na pewno od razu zrobiłby z niego spalonego na węgiel mielonego).
21-05-2020, 21:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-05-2020, 21:32 przez OGPUEE.)





