Wróg publiczny (Enemy of the State) 1998, reż Tony Scott.
Temat obecnie bardzo na czasie. Ciekawe czy w 1998 roku też ludzi którzy mówili otwarcie o inwigilacji przez służby byli nazywani "foliarzami"?
Niesamowite jest to, że nawet ta technologia pokazana w 1998 już wtedy była przestarzała, a mimo to robi wrażenie. Ciekawe co twórcy by mieli do powiedzenia dzisiaj kiedy mamy Facebooka, Google, Androida, Apple, smartphony, GPSy, podsłuchy typu Pegasus możliwe do wgrania bez zauważenia na każdy telefon, brak konieczności nakazu prokuratora aby kogoś podsłuchiwać, brak anonimowych kart pre-paid, coraz mniejsze rola gotówki...
Temat robi wrażenie, film ma dobre tempo ale jednak czegoś mu brak. Może to denerwujący mnie Will Smith, charakterystyczna "murzyńska" gra czarnych aktorów, trochę naiwna dla mnie końcówka?
Plusem jest jak zawsze Gene Hackman i Jon Voight.
6/10
Rozmowa/The Conversation 1974, reż Francis Ford Copolla.
To z kolei film wybitny. Film idealnie wpisuje się w klimat podejrzeń lat 70. wywołany aferą Watergate. Wszechobecny strach przed wielkimi organizacjami, inwigilacją, czy wręcz utratą wolności i prywatności. Każdy może być śledzony i podsłuchiwany, nawet największy specjalista od podsłuchów czyli Harry Caul (genialny Gene Hackman). Mimo braku spektakularnych scen, film już od pierwszych minut wciąga i nie pozwala widzowi oderwać wzroku do samego końca. Film nie jest też jednoznaczny - możemy sobie niektóre rzeczy interpretować.
Hackman jest wybitny, mamy młodego Harrisona Forda który wypadł znakomicie oraz jak zwykle mocny episod Roberta Duvalla.
Pytanie pozostaje: gdzie była pluskwa?
Ostatnie ujęcie na ten rozwalony pokój jest rewelacyjne - jakby ktoś oglądał Harry'ego przez kamerę przemysłową.
Wolne i leniwe tempo, dobra muzyka, klimat.
9/10
Temat obecnie bardzo na czasie. Ciekawe czy w 1998 roku też ludzi którzy mówili otwarcie o inwigilacji przez służby byli nazywani "foliarzami"?
Niesamowite jest to, że nawet ta technologia pokazana w 1998 już wtedy była przestarzała, a mimo to robi wrażenie. Ciekawe co twórcy by mieli do powiedzenia dzisiaj kiedy mamy Facebooka, Google, Androida, Apple, smartphony, GPSy, podsłuchy typu Pegasus możliwe do wgrania bez zauważenia na każdy telefon, brak konieczności nakazu prokuratora aby kogoś podsłuchiwać, brak anonimowych kart pre-paid, coraz mniejsze rola gotówki...
Temat robi wrażenie, film ma dobre tempo ale jednak czegoś mu brak. Może to denerwujący mnie Will Smith, charakterystyczna "murzyńska" gra czarnych aktorów, trochę naiwna dla mnie końcówka?
Plusem jest jak zawsze Gene Hackman i Jon Voight.
6/10
Rozmowa/The Conversation 1974, reż Francis Ford Copolla.
To z kolei film wybitny. Film idealnie wpisuje się w klimat podejrzeń lat 70. wywołany aferą Watergate. Wszechobecny strach przed wielkimi organizacjami, inwigilacją, czy wręcz utratą wolności i prywatności. Każdy może być śledzony i podsłuchiwany, nawet największy specjalista od podsłuchów czyli Harry Caul (genialny Gene Hackman). Mimo braku spektakularnych scen, film już od pierwszych minut wciąga i nie pozwala widzowi oderwać wzroku do samego końca. Film nie jest też jednoznaczny - możemy sobie niektóre rzeczy interpretować.
Hackman jest wybitny, mamy młodego Harrisona Forda który wypadł znakomicie oraz jak zwykle mocny episod Roberta Duvalla.
Pytanie pozostaje: gdzie była pluskwa?
Ostatnie ujęcie na ten rozwalony pokój jest rewelacyjne - jakby ktoś oglądał Harry'ego przez kamerę przemysłową.
Wolne i leniwe tempo, dobra muzyka, klimat.
9/10
22-05-2020, 16:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-05-2020, 01:05 przez Doppelganger.)





