Mierzwiak, Beowulf jest komputerowy. komputerowa przemoc to żadna przemoc. pisałem o tym kiedyś - wywiązała się całkiem płodna polemika. komputer wytwarza barierę bezpieczeństwa między widownią a tym, co dzieje się na ekranie. komputer potęguje iluzję, stawia tak potężny mur fikcji pomiędzy odbiorcą a filmem, że wszystko staje się dozwolone.
z kolei T3 to faktycznie kuriozum. film taplający się w sofotowym klimacie rasowego PG-trzynastkowca dostaje nagle kategorię R. za co? po co? za "strong sci-fi violence"? dajcie spokój. podejrzewam, że poszło o pesymistyczne, mocni nieamerykańskie zakończenie.
z kolei T3 to faktycznie kuriozum. film taplający się w sofotowym klimacie rasowego PG-trzynastkowca dostaje nagle kategorię R. za co? po co? za "strong sci-fi violence"? dajcie spokój. podejrzewam, że poszło o pesymistyczne, mocni nieamerykańskie zakończenie.
22-03-2008, 15:35






