No, według najnowszych doniesień jednak nie będą się kompletnie bawić w klasyczny Flashpoint.
O ile jeszcze dałoby się wepchnąć tu Thomasa jako Batmana (ale nie kiedy dostaniemy Keatona) tak wątki wojny Amazonek z Atlantami i jeszcze Martha (heh)...no nie, nawet Warner by się teraz na to nie poważył. Nie spodziewam się żadnych gości z dotychczasowego uniwersum poza Cyborgiem o którym się ciągle plotkuje.
W jakimś sensownym kontynuowaniu historii Batmana z filmów Burtona nadziei upatruje w osobie reżysera - widziałem od niego co prawda tylko pierwsze IT, ale wyraźnie widać, że gośc umie kreować klimat, ma pomysł na wizualną strone swoich projektów i całkiem sensownie operuje nostalgią. Jakoś mi pasuje do przywrócenia Batmana, ale nie w filmie o Flashu. Wtf. To jest naprawdę chybiony wybór i już zdecydowanie sensowniejsze byłoby pokazanie Keatona w tym filmie o Batgirl. Tutaj Barry zapowiada się na najbardziej niepasujący element, nie pasuje ani do stylistyki filmów Burtona, ani do postaci Keatona ani do Muschettiego.
Do kina polece obejrzeć Keatona i pewnie zrobi to mnóstwo innych osób, ale dla mnie ten news (po przemyśleniach) jedynie udowadnia, że Warner nadal nie ma odgórnej, spójnej wizji a skupiają się na rozwijaniu wszystkich pomysłów naraz - dalsze próby budowania uniwersum; atak na nostalgie starszych fanów (już sobie wyobrażam reakcje internetu na trailery i zdjęcia z Keatonem, zwłaszcza jak dadzą mu podobny kostium); crossovery (!) w serialach; budowanie multiwersum (coś o co płakano od początku); niezależna trylogia o Batmanie i uniwersum batmanowe..tylko nie wiadomo na którym Batmanie skupione.
A do tego wszystkiego Justice League Snydera i rozwijanie tego co tam pokaże.
W T F
Jezus mam nadzieje, że jeśli Diuna wypali to chociaż tam studio nie odleci w dziwne rejony tworzenia uniwersum....
O ile jeszcze dałoby się wepchnąć tu Thomasa jako Batmana (ale nie kiedy dostaniemy Keatona) tak wątki wojny Amazonek z Atlantami i jeszcze Martha (heh)...no nie, nawet Warner by się teraz na to nie poważył. Nie spodziewam się żadnych gości z dotychczasowego uniwersum poza Cyborgiem o którym się ciągle plotkuje.
W jakimś sensownym kontynuowaniu historii Batmana z filmów Burtona nadziei upatruje w osobie reżysera - widziałem od niego co prawda tylko pierwsze IT, ale wyraźnie widać, że gośc umie kreować klimat, ma pomysł na wizualną strone swoich projektów i całkiem sensownie operuje nostalgią. Jakoś mi pasuje do przywrócenia Batmana, ale nie w filmie o Flashu. Wtf. To jest naprawdę chybiony wybór i już zdecydowanie sensowniejsze byłoby pokazanie Keatona w tym filmie o Batgirl. Tutaj Barry zapowiada się na najbardziej niepasujący element, nie pasuje ani do stylistyki filmów Burtona, ani do postaci Keatona ani do Muschettiego.
Do kina polece obejrzeć Keatona i pewnie zrobi to mnóstwo innych osób, ale dla mnie ten news (po przemyśleniach) jedynie udowadnia, że Warner nadal nie ma odgórnej, spójnej wizji a skupiają się na rozwijaniu wszystkich pomysłów naraz - dalsze próby budowania uniwersum; atak na nostalgie starszych fanów (już sobie wyobrażam reakcje internetu na trailery i zdjęcia z Keatonem, zwłaszcza jak dadzą mu podobny kostium); crossovery (!) w serialach; budowanie multiwersum (coś o co płakano od początku); niezależna trylogia o Batmanie i uniwersum batmanowe..tylko nie wiadomo na którym Batmanie skupione.
A do tego wszystkiego Justice League Snydera i rozwijanie tego co tam pokaże.
W T F
Jezus mam nadzieje, że jeśli Diuna wypali to chociaż tam studio nie odleci w dziwne rejony tworzenia uniwersum....
23-06-2020, 20:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-06-2020, 21:00 przez Kuba.)






