Jeszcze a propos "Herkulesa", mojego najulubieńszego ze wszystkich animowanych filmów, to ja sobie robiłem nadzieję, że może uchowa się przed aktorskim rimejkiem. Jeśli dobrze kojarzę, to był jedyną disnejowską animacją z lat 90-tych, która nie została zbezczeszczona żadnym tanim sequelem prosto na VHS. No ale niestety, przed falą rimejków już się nie zdołał uchować.
28-06-2020, 11:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-06-2020, 11:17 przez al_jarid.)





