Wydaje mi się, że Grievous mądrze kombinuje z tą pętlą czasu. Zresztą co widać w filmie, gdzie mimo, że bohaterowie się cofają w czasie, to właściwie nie zmieniają wydarzeń, gdyż one i tak już się stały. Choć wiadomo temat podróży w czasie jest tak specyficzny, że można byłoby z tego prace doktorskie pisać.
Co do zarzutów al_jarida, to muszę ruszyć na odsiecz Więźnia Azkabanu zważywszy jak wielce kocham ten film! Przede wszystkim nie określiłbym tego filmu szaro-burym, ale nawet jak już to inny nastrój jest jak najbardziej podyktowany fabułą. Przede wszystkim mamy poczucie zagrożenia, gdyż niebezpieczny typ uciekł z więzienia. A przede wszystkim mamy dementorów, którzy wysysają całą pozytywną energię. To wiadomo, że przez ich obecność jest mroczniej:
![[Obrazek: original.gif]](https://data.whicdn.com/images/316360539/original.gif)
Co do strojów, to przecież w Wielkiej Sali podczas pięknej ceremonii otwarcia, czy podczas zajęć uczniowie dalej chodzą w swoich szatach. W luźnych, normalnych ubraniach są w czasie wolnym od lekcji. Co dla mnie jest zrozumiałe i raczej uczniowie katolickich uczelni też nie chodzą w mundurkach po zajęciach.
I oczywiście Harry lubi Hogwart, ale zmiana nastroju ma też pokazać, że już nawet w swoim ukochanym miejscu nie może się czuć bezpiecznie.
A co do muzyki, to oj jako WIELKI miłośnik Johna Williamsa, czy też jego wyznawca nie jest tutaj obiektywny, ale naprawdę nie uwierzę, że ta melodia nie jest chwytliwa:
Chociaż moim NAJUKOCHAŃSZYM UTWOREM pozostaje PRZEPIĘKNE "A Window to the Past". Wzruszam się ile razy słucham ten utwór. A jako, że słucham go niemiłosiernie często, ciągle jestem wzruszony.
Jako ciekawostkę mogę dodać, że na flecie gra tutaj Richard Harvey, który np. gra na fletach i piszczałkach w "Beyond Rangoon" Hansa Zimemra, jak i też wielu jego innych soundtrackach.
Co do zarzutów al_jarida, to muszę ruszyć na odsiecz Więźnia Azkabanu zważywszy jak wielce kocham ten film! Przede wszystkim nie określiłbym tego filmu szaro-burym, ale nawet jak już to inny nastrój jest jak najbardziej podyktowany fabułą. Przede wszystkim mamy poczucie zagrożenia, gdyż niebezpieczny typ uciekł z więzienia. A przede wszystkim mamy dementorów, którzy wysysają całą pozytywną energię. To wiadomo, że przez ich obecność jest mroczniej:
![[Obrazek: original.gif]](https://data.whicdn.com/images/316360539/original.gif)
Co do strojów, to przecież w Wielkiej Sali podczas pięknej ceremonii otwarcia, czy podczas zajęć uczniowie dalej chodzą w swoich szatach. W luźnych, normalnych ubraniach są w czasie wolnym od lekcji. Co dla mnie jest zrozumiałe i raczej uczniowie katolickich uczelni też nie chodzą w mundurkach po zajęciach.
I oczywiście Harry lubi Hogwart, ale zmiana nastroju ma też pokazać, że już nawet w swoim ukochanym miejscu nie może się czuć bezpiecznie.
A co do muzyki, to oj jako WIELKI miłośnik Johna Williamsa, czy też jego wyznawca nie jest tutaj obiektywny, ale naprawdę nie uwierzę, że ta melodia nie jest chwytliwa:
Chociaż moim NAJUKOCHAŃSZYM UTWOREM pozostaje PRZEPIĘKNE "A Window to the Past". Wzruszam się ile razy słucham ten utwór. A jako, że słucham go niemiłosiernie często, ciągle jestem wzruszony.
Jako ciekawostkę mogę dodać, że na flecie gra tutaj Richard Harvey, który np. gra na fletach i piszczałkach w "Beyond Rangoon" Hansa Zimemra, jak i też wielu jego innych soundtrackach.
28-06-2020, 13:00





