Z zewnątrz atak był niemożliwy - dlatego w VI części Draco musiał wykombinować szafe (o której Albus wprost mówi, że zapomniał). O zaklęciach obronnych w filmie sięnie mówi, w książkach są bardzo istotne. Dlatego od 5 części pojawiały się liczne wzmianki o tym ze rodzice sami wysyłają uczniów do szkoły dla ich bezpieczeństwa przed Voldemortem czy śmierciożercami. Kiedy Dumbledore zginął pól szkoły została wywieziona.
Do niebezpiecznych miejsc trafiają tylko głowne postaci :P niebezpieczeństwo dla prostych uczniow było tylko w I i II (z czego w I to była kwestia niedopatrzenia a w II jak pisze Pitero, prawie szkołe zamkneli). Co do turnieju...w filmie to jest znowu bardzo skrótowe, ale ksiązka wiele razy podkreślała srodki bezpieczeństwa stosowane przez szkoły a i sam turniej był czymś niezwykłym bo z powodów bezpieczeństwa przez lata się nie odbywał.
Używanie magii przeciwko sobie - no w normalnych szkołach uczniowie sie biją i to takie triche odbicie. Niebezpieczny sport? Niezbyt, ale to znowu wina skrótowości filmów chociaz nawet tu Dumbledore ratował Harrego jak spadał i to bez problemu. Pojedynki były teoretycznie kontrolowane, ale jednocześnie konieczne bo tam czarodzieje bronić się musieli. Ciezko sobie w tych warunkach było zrobic krzywde - złamania tam sie leczy w dzien a uczniowie Hogwartu z załozenia nie znali zaawansowanej magii ofensywnej, nawet Zaklęcia Niewybaczalnego - co znowu filmy mają w dupie - nie byłaby większośc z nich w stanie użyć.
+ Hogwart był szkołą opcjonalną, rodziny miały prawo uczyc w domu dzieci (co chyba jest wspominane w filmach) i absolutnie nie musiały ryzykować ich zycia.
Do niebezpiecznych miejsc trafiają tylko głowne postaci :P niebezpieczeństwo dla prostych uczniow było tylko w I i II (z czego w I to była kwestia niedopatrzenia a w II jak pisze Pitero, prawie szkołe zamkneli). Co do turnieju...w filmie to jest znowu bardzo skrótowe, ale ksiązka wiele razy podkreślała srodki bezpieczeństwa stosowane przez szkoły a i sam turniej był czymś niezwykłym bo z powodów bezpieczeństwa przez lata się nie odbywał.
Używanie magii przeciwko sobie - no w normalnych szkołach uczniowie sie biją i to takie triche odbicie. Niebezpieczny sport? Niezbyt, ale to znowu wina skrótowości filmów chociaz nawet tu Dumbledore ratował Harrego jak spadał i to bez problemu. Pojedynki były teoretycznie kontrolowane, ale jednocześnie konieczne bo tam czarodzieje bronić się musieli. Ciezko sobie w tych warunkach było zrobic krzywde - złamania tam sie leczy w dzien a uczniowie Hogwartu z załozenia nie znali zaawansowanej magii ofensywnej, nawet Zaklęcia Niewybaczalnego - co znowu filmy mają w dupie - nie byłaby większośc z nich w stanie użyć.
+ Hogwart był szkołą opcjonalną, rodziny miały prawo uczyc w domu dzieci (co chyba jest wspominane w filmach) i absolutnie nie musiały ryzykować ich zycia.
28-06-2020, 18:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-06-2020, 18:11 przez Kuba.)






