Ginger Snaps - bardzo fajny horror głównie oparty o dramat wynikający z rozpadającej się relacji pomiędzy siostrami które przyrzekły sobie, że zawsze będą się trzymać razem. Jedyne co czego mógłbym się przyczepić to wygląd wilkołaka który na kilku zbliżeniach wygląda słabo. 8/10
Ginger Snaps 2: Unleashed - sequel podobał mi się o wiele bardziej, wizualnie i fabularnie jest ciekawszy, główna bohaterka osamotniona w oczekiwaniu na to co ma nadejść, próbująca do samego końca walczyć, do tego nietypowe drugoplanowe postacie oraz twist i zakończenie którego się zupełnie nie spodziewałem. 9/10
Ginger Snaps Back: The Beginning - prequel który wydaje się mieć mało wspólnego z pozostałymi częściami, technicznie wygląda chyba najlepiej z całej trylogii, ale nie posiada już tego klimatu i głębi które miały pozostałe części, do tego momentami się dłuży. Szkoda, bo były tutaj fajne pomysły, ale w żaden ciekawy sposób nie zostały wykorzystane. 5/10
Ginger Snaps 2: Unleashed - sequel podobał mi się o wiele bardziej, wizualnie i fabularnie jest ciekawszy, główna bohaterka osamotniona w oczekiwaniu na to co ma nadejść, próbująca do samego końca walczyć, do tego nietypowe drugoplanowe postacie oraz twist i zakończenie którego się zupełnie nie spodziewałem. 9/10
Ginger Snaps Back: The Beginning - prequel który wydaje się mieć mało wspólnego z pozostałymi częściami, technicznie wygląda chyba najlepiej z całej trylogii, ale nie posiada już tego klimatu i głębi które miały pozostałe części, do tego momentami się dłuży. Szkoda, bo były tutaj fajne pomysły, ale w żaden ciekawy sposób nie zostały wykorzystane. 5/10
28-07-2020, 10:23





