(07-08-2020, 11:46)Dr Strangelove napisał(a):(07-08-2020, 11:09)Kuba napisał(a): @Strangelove czytałem o ksiązce i filmie. Owszem, brzmi bardzo nieprzyjemnie, ale nadal nie widzę tam nic co samo w sobie wykraczałoby poza zwyczajną brutalną historię osadzoną w takim a nie innym miejscu na świecie. Nie przeczytałem tez nic co jasno udowodniłoby, że książka krzywdzi Polaków.No więc gość całą swoją karierę zbudował na ohydnym kłamstwie.
To że w książce nie pada słowo "Polska" o niczym nie świadczy. Przypomnę historię którą opisał nieżyjący już Janusz Głowacki. Otóż jak się dowiedział Kosiński, że Eli Wiesel (można wygooglować kto zacz) napisał nieprzychylną recenzję "Malowanego ptaka" to Kosiński do niego poszedł i przekonał go, że to autobiografia. Wtedy recenzja zmieniła się na entuzjastyczną. I stała się jednym z filarów kultu Holocaustu.
I sam Kosiński nigdy się tego nie wypierał, że to książka oparta na jego życiu. Dopiero jak się okazało, że wojnę spędził bez większych przygód, to zaczął swoje bajki, że to sztuka, a on jest artystą i mu wolno.
Krótko mówiąc ludzie ukrywali jego i jego rodzinę z narażeniem życia, a on opisał ich jako zezwierzęconych sadystów. A on to zupełnie świadomie i cynicznie przekuł na kasę i sławę.
No ale to sebixowe ględzenie :)
Ode mnie tyle.
PS. Zresztą jest niewinny, bo książki najprawdopodobniej nie napisał, tylko wynajął "Murzynów" :D
Wiesz, dla mnie jak już to faktycznie udowadniasz, że typ był szują. Nie polemizuje już z tym. Ale nadal nie narzuca jego twórczości bycia antypolską. To o czym piszesz kompletnie nie wykazuje, ze uwziął się na ten kraj i ten naród. Co najwyżej krzywdzi pojedyńcze osoby (ale czy w filmie nie jest tak ze bohaterowie mający jakieś odbicie w jego historii są tymi "pozytywnymi"? Tak czytałem)
No, ale wroce do tematu jak ponadrabiam film i ksiązke bo już teraz to bym dywagował nad niczym.
07-08-2020, 13:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-08-2020, 13:48 przez Kuba.)






