Waiting for the Barbarians - niestety, rozczarowanie. Wielki potencjał i ciekawa historia której reżyser z jakiegoś powodu zdaje się nie być pewny i razem ze scenarzystą krążą wokół tematu zapychając czas mało istotnymi scenami. Całość jest dość sucha, bezbarwna i wyprana z jakichkolwiek emocji, nie pozwala na identyfikacje z bohaterami bo nawet postać Rylanca jest zbyt banalna aby sie przejmować jej losami. Tempo, delikatnie mówiąc, też nie powala. Guerra widać, że ręke do budowania klimatu ma za to brak mu odwagi by przycisnąć widza w kluczowych momentach i pójść o konieczny krok dalej w niektórych scenach.
Scenografie, cała lokacja - świetna robota. Naprawdę fajnie to wyglądało, na dodatek świetnie sfotografowane przez Mengesa. Muzyka też ładnie wpasowana do stylistyki całości. Najmocniejszy punkt produkcji to aktorzy. Rylance jest znakomity, nawet jak zmarnowany. Depp wypada wiarygodnie, charyzmatycznie i ma zajebistą stylówe. Potencjalnie najlepszy mógł być Pattinson - ma idealną role pod siebie, ale pojawia się na moment i scenariusz ani razu nie pozwala mu zaszaleć a widać, że ma na to wielką ochote i w każdej jego scenie czuć energie i zapał. Kolejne potwierdzenie tego jak dobrym aktorem jest, ale zarazem kolejny kiepski projekt na liście.
Takie 5/10, ale mogło być mniej.
Scenografie, cała lokacja - świetna robota. Naprawdę fajnie to wyglądało, na dodatek świetnie sfotografowane przez Mengesa. Muzyka też ładnie wpasowana do stylistyki całości. Najmocniejszy punkt produkcji to aktorzy. Rylance jest znakomity, nawet jak zmarnowany. Depp wypada wiarygodnie, charyzmatycznie i ma zajebistą stylówe. Potencjalnie najlepszy mógł być Pattinson - ma idealną role pod siebie, ale pojawia się na moment i scenariusz ani razu nie pozwala mu zaszaleć a widać, że ma na to wielką ochote i w każdej jego scenie czuć energie i zapał. Kolejne potwierdzenie tego jak dobrym aktorem jest, ale zarazem kolejny kiepski projekt na liście.
Takie 5/10, ale mogło być mniej.
09-08-2020, 11:10






