Nie chce mi się już gadać o filmach, ale robię wyjątek dla "The International", bo to jest czysta perfekcja pod każdym względem. Ja się naprawdę dziwię, że obraz Tykwera nie ma jeszcze statusu klasyka. Nic, co tu pokazano, nie wydaje mi się ani naciągane, ani wydumane. Akcenty rozłożone idealnie, napięcie dawkowane wzorcowo. Gdyby "The International" powstał w latach 70. zeszłego stulecia, dzisiaj byłby powszechnie uważany za arcydzieło i majstersztyk zwartej narracji.
10/10 i z pewnością ścisła czołówka najlepszych długich metraży, jakie widziałem w XXI wieku.
10/10 i z pewnością ścisła czołówka najlepszych długich metraży, jakie widziałem w XXI wieku.
09-08-2020, 22:43






