Z tą piosenką to żadna ciekawostka filmowa, tylko muzyczna, a w dodatku to nie jest tytuł piosenki (bo tytuł to "L.A. Woman"), tylko słowa, które Morrison w pewnym momencie powtarza coraz szybciej i szybciej, aby zakończyć to radosnym okrzykiem (co miało odnosić się do stosunku seksualnego).
06-10-2005, 05:22






