(18-09-2020, 15:24)Crov napisał(a): Może nie musi, ale dla mnie trochę jest. Bo to zwykle oznacza, że dzieło jest raczej na raz - bez większej głębi, bez czegoś wyjątkowego. W sumie nie pamietam żadnego tworu, ktory uwazalbym za znakomity, a do ktorego nie mialbym ochoty wracac.Tylko w przypadku seriali chęć na powtórkę zderza się z rzeczywistością, w której musisz poświęcić na takową kilkanaście, czy kilkadziesiąt godzin, a na to można zwyczajnie nie mieć ochoty. U mnie przykładowo Six Feet Under, Mad Men, The Wire: same dyszki, teoretycznie chętnie bym powtórzył, ale jak sobie wyobrażę ile czasu bym na to poświęcił, to mi przechodzi i wolę poznać wtedy coś nowego.
19-09-2020, 09:49





