O to to. Czas. To zawsze wybór między poznaniem czegoś nowego, a powrotem do znanego (nie mówiąc już o tak zwanym życiu lub w ogóle kulturze, które dodają jeszcze więcej w kwestii wyborów). Jest cała masa filmów czy seriali, które widziałem raz i w sumie dobrze mi z tym. I nie znaczy to, że są pozbawione głębi czy nie są wyjątkowe. Na przykład The Wire widziałem raz, Six Feet Under również, Soprano, Breaking bad, X files... Filmów mam takich setki.
Może i bym chciał, ale na pewno chęć nie jest podstawą do oceny takiej czy innej (szczególnie gdy pierwszy raz wspomina się doskonale).
Może i bym chciał, ale na pewno chęć nie jest podstawą do oceny takiej czy innej (szczególnie gdy pierwszy raz wspomina się doskonale).
19-09-2020, 12:27





