Crashing
Zanim Phoebe Waller-Bridge popełniła "Fleabag", dała światu cudeńko w postaci "Crashing". Jak ktoś jest fanem jej najgłośniejszej produkcji to koniecznie powinien nadrobić. Na pewno dużo bardziej zabawny, czasami posługujący się humorem na granicy dobrego smaku. Głównym bohaterem tej historii jest cała gromadka różnych charakterów, w której centrum znajduje się Lulu -w tej roli sama Phoebe Waller-Bridge. Dziewczyna pojawia się w sumie znikąd w życiu mieszkańców opuszczonego szpitala i zaczyna tam porządnie mieszać. Tragikomedia pełną gębą. Ja bawiłem się bardzo dobrze i w sumie podobało mi się bardziej od "Fleabag", który również lubię. Warto jednak zaznaczyć, że to dużo lżejsza propozycja - tutaj tony idą bardziej w kierunku komedii, niż tragedii :)
To istna skandaloza, że to ma tylko 6 odcinków i zakończyło swój żywot po 1. sezonie.
Do zobaczenia na Netflix.
Zanim Phoebe Waller-Bridge popełniła "Fleabag", dała światu cudeńko w postaci "Crashing". Jak ktoś jest fanem jej najgłośniejszej produkcji to koniecznie powinien nadrobić. Na pewno dużo bardziej zabawny, czasami posługujący się humorem na granicy dobrego smaku. Głównym bohaterem tej historii jest cała gromadka różnych charakterów, w której centrum znajduje się Lulu -w tej roli sama Phoebe Waller-Bridge. Dziewczyna pojawia się w sumie znikąd w życiu mieszkańców opuszczonego szpitala i zaczyna tam porządnie mieszać. Tragikomedia pełną gębą. Ja bawiłem się bardzo dobrze i w sumie podobało mi się bardziej od "Fleabag", który również lubię. Warto jednak zaznaczyć, że to dużo lżejsza propozycja - tutaj tony idą bardziej w kierunku komedii, niż tragedii :)
To istna skandaloza, że to ma tylko 6 odcinków i zakończyło swój żywot po 1. sezonie.
Do zobaczenia na Netflix.
22-09-2020, 22:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-09-2020, 22:35 przez Pelivaron.)





