Dla mnie Ciro nigdy nie był ulubioną postacią. Moje top to:
1. Salvatore Conte (wszystko co robi oraz jak aktor gra było zajebiste)
2. Malammore (rewelacyjnie zagrał wiadomą akcję pod koniec 2 sezonu)
3. Patricia
4. Pietro
5. Imma
Pamiętam, że po drugim odcinku już wsiąkłem na maxa i chyba skończyłem 1 sezon ciurkiem, ale to u mnie ogromna rzadkość.
Sezon 1 i 2 były takie bardziej prawdziwe, mniej wykalkulowane, z doskonałymi epizodami postaci z 2 i 3 planu (jak np ten chłopak na motocyklu którego wykorzystał Ciro do swoich celów), albo ta trans/lesba/whatever, tudzież kochanka Conte.
Upadek Gennaro jest pewny jak amen w pacierzu. A wiadomy motyw w Nieśmiertelnym też mi nie pasował.
1. Salvatore Conte (wszystko co robi oraz jak aktor gra było zajebiste)
2. Malammore (rewelacyjnie zagrał wiadomą akcję pod koniec 2 sezonu)
3. Patricia
4. Pietro
5. Imma
Pamiętam, że po drugim odcinku już wsiąkłem na maxa i chyba skończyłem 1 sezon ciurkiem, ale to u mnie ogromna rzadkość.
Sezon 1 i 2 były takie bardziej prawdziwe, mniej wykalkulowane, z doskonałymi epizodami postaci z 2 i 3 planu (jak np ten chłopak na motocyklu którego wykorzystał Ciro do swoich celów), albo ta trans/lesba/whatever, tudzież kochanka Conte.
Upadek Gennaro jest pewny jak amen w pacierzu. A wiadomy motyw w Nieśmiertelnym też mi nie pasował.
23-09-2020, 01:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2020, 01:47 przez Doppelganger.)






