No ja na "Fleabag" nie śmiałem się w głos, tak jak przy okazji "Crashing". Pod względem złożoności postaci i tego dopracowania, o którym wspominasz "Crashing" na pewno ustępuje kolejnemu projektowi Waller-Bridge, ale jeśli chodzi o humor to już kwestia gustu. Ja bardziej śmiałem się na "Crashing", ale po wieloma względami są to produkcje bardzo podobne.
Nadrabiaj, bo wg mnie warto i to nie tylko, jako ciekawostka dotycząca początków twórczyni "Fleabag" czy scenarzystki Bonda :) Daj znać, jak obejrzysz.
Nadrabiaj, bo wg mnie warto i to nie tylko, jako ciekawostka dotycząca początków twórczyni "Fleabag" czy scenarzystki Bonda :) Daj znać, jak obejrzysz.
23-09-2020, 11:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2020, 11:23 przez Pelivaron.)





