Też pierwsze skojarzenie jakie miałem w tej scenie to z tą sceną z Nagiej broni. A tak ogólnie to razem z poprzednim odcinkiem, to dwa ostatnie są najlepszymi epizodami do tej pory, ale też bez przesady. Poprzedni przez swój odmienny klimat od innych, bo poszli w całości w koreańskie klimaty, główny bohater jest na drugim planie.
A ostatni lubię za to, że poszli w Dr Who. Choć wciąż to jest serial gdzie są fajne momenty i tylko momenty, np. sceny z efektami specjalnymi, sceny gore, obrzydliwe, ale odcinki to w większości średniaki.
A ostatni lubię za to, że poszli w Dr Who. Choć wciąż to jest serial gdzie są fajne momenty i tylko momenty, np. sceny z efektami specjalnymi, sceny gore, obrzydliwe, ale odcinki to w większości średniaki.
30-09-2020, 22:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-09-2020, 22:42 przez michax.)
Spoiler




