Dr Strangelove napisał(a):No po prostu wygląda jak kolejna zapowiedź przeciętniaka z Netflixa. Z fatalną muzyką do tego, która pasuje jak pięść do nosa. Może to tylko na potrzeby trailera. Zobaczymy.
Obejrzałem, więc się wypowiem.
Serial jest zaskakująco dobry. Całkiem wierny historii i fajnie rozpisany. Najmocniejsza strona to aktorstwo - każdy odgrywa swoją rolę znakomicie, nawet barbie-blondyna. Ona wizualnie kompletnie nie pasuje do epoki, ale aktorsko naprawdę daje radę - jest na maska zaangażowana, szczególnie w finale odstawia popis. Końcowa bitwa imo trochę rozczarowuje. Daleko jej do prologu "Gladiatora". Niepotrzebnie w sceny bitewne wpleciono monologi głównego bohatera. Rozwala to rytm.
Całość kończy się obietnicą drugiego sezonu. Losy Arminiusa są fascynujące. Z kronik wiemy, że po druzgocącym zwycięstwie i zmasakrowaniu trzech rzymskich legionów dwie kolejne bitwy przegrał - ale nie z własnej winy tylko na skutek zdrady. W starciu pod Wezerą zdradził go stryj, który nie wykonał jego rozkazów i olał nakreśloną przez niego taktykę. Niedługo potem ujawnił się kolejny zdrajca - w szeregach germańskiej armii znajdował się szpieg rzymski i powiadomił wroga o szykowanej zasadzce. Ostatecznie Arminius zginął z rąk swoich krewnych-współplemieńców.
Tragiczna postać. Warto imo pociągnąć dalej temat.
Na plus także oczywiście brak wątków gejowskich, lesbijskich i Murzynów.
25-10-2020, 23:58






