Swoją drogą, motyw z Panem Tadeuszem nawet całkiem spoko, bo pewnie Żerbowski ma dosyć Pana Tadeusza. Ale w reklamach maka, w tych chyba szczególnie, zawsze mnie bawi jak bezpośrednio odnoszą się do łatki największego niejadalnego junka. Nie uwierzycie, że to nasze żarcie, bo nawet da się zjeść albo pomylić z czymś jadalnym. A i tak nikt przecież nie miałby problemów z odróżnieniem burgera z maka z burgerem z pierwszej lepszej burgerowni. :D
05-11-2020, 14:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2020, 14:28 przez PropJoe.)





