Oliver! (1968)
No sympatyczne to było, ale czy ja serio właśnie przed chwilą obejrzałem dzieło, które zdobyło 6 Oscarów - w tym za film? Cały seans właściwie się głowiłem i próbowałem odgadnąć co tak bardzo kupiło akademików w tym wszystkim. Tym bardziej, że 1968 to kiepski rok dla kina nie był - ten film pokonał w głównej kategorii "Lwa w zimie", z kolei taka "2001: Odyseja kosmiczna", "Pewnego razu na Dzikim Zachodzie" czy "Dziecko Rosemary" nawet nie były nominowane :P
Widać, że trochę tam włożyło się w to pracy - szczególnie w te sceny z udziałem dziesiątek tancerzy. Aktorzy z Ronem Moody'm czy demonicznym Oliverem Reedem na czele przyzwoicie się bawią w swoich rolach, z kolei najzabawniejszą scenę ma sędzia popijający winko na boku w trakcie rozprawy. ;) Piosenki nie chwytają, ale mogą być. I tyle. Nie ma tu jakiegoś oryginalnego pomysłu na reżyserię - po prostu zwykła rzemieślnicza robota, która jakimś cudem została nagrodzona w tej kategorii kosztem Kubricka. Jak nie znałem za dobrze literackiego pierwowzoru Dickensa, tak z tego co mi wiadomo "Oliver Twist" to powieść cechująca się dosyć mrocznym klimatem. Tutaj prawie w ogóle tego nie czuć - nawet w scenach, które na papierze pewnie emanowały mrokiem, to w musicalu brakuje tego wyczucia. Swoją drogą, w filmie też pojawia się w pewnym momencie wątek domniemanego pochodzenia Olivera i zajmuje to dosłownie jedną scenę. Na tym koniec, absolutnie to nie wraca, a prawdziwe nazwisko Olivera wciąż pozostaje dla widzów pod znakiem zapytania.
Na koniec tak tylko dodam, że reżyserem jest tutaj Carol Reed. Ten sam, który 19 lat wcześniej nakręcił rewelacyjnego "Trzeciego człowieka" - w swoich latach jeden z najlepiej wyglądających filmów i za to powinien być na jego półce ten Oscar. Tutaj niestety czuć, że studio nie dawało mu zbyt dużego pola do popisu i kręcił to pod dyktando producentów, a mimo to właśnie za to nagrodzono go rycerzykiem :P Powinienem dać 5/10, ale z racji tego że nie był to zbytnio męczący seans to niech tam naciągnę.
6/10
No sympatyczne to było, ale czy ja serio właśnie przed chwilą obejrzałem dzieło, które zdobyło 6 Oscarów - w tym za film? Cały seans właściwie się głowiłem i próbowałem odgadnąć co tak bardzo kupiło akademików w tym wszystkim. Tym bardziej, że 1968 to kiepski rok dla kina nie był - ten film pokonał w głównej kategorii "Lwa w zimie", z kolei taka "2001: Odyseja kosmiczna", "Pewnego razu na Dzikim Zachodzie" czy "Dziecko Rosemary" nawet nie były nominowane :P
Widać, że trochę tam włożyło się w to pracy - szczególnie w te sceny z udziałem dziesiątek tancerzy. Aktorzy z Ronem Moody'm czy demonicznym Oliverem Reedem na czele przyzwoicie się bawią w swoich rolach, z kolei najzabawniejszą scenę ma sędzia popijający winko na boku w trakcie rozprawy. ;) Piosenki nie chwytają, ale mogą być. I tyle. Nie ma tu jakiegoś oryginalnego pomysłu na reżyserię - po prostu zwykła rzemieślnicza robota, która jakimś cudem została nagrodzona w tej kategorii kosztem Kubricka. Jak nie znałem za dobrze literackiego pierwowzoru Dickensa, tak z tego co mi wiadomo "Oliver Twist" to powieść cechująca się dosyć mrocznym klimatem. Tutaj prawie w ogóle tego nie czuć - nawet w scenach, które na papierze pewnie emanowały mrokiem, to w musicalu brakuje tego wyczucia. Swoją drogą, w filmie też pojawia się w pewnym momencie wątek domniemanego pochodzenia Olivera i zajmuje to dosłownie jedną scenę. Na tym koniec, absolutnie to nie wraca, a prawdziwe nazwisko Olivera wciąż pozostaje dla widzów pod znakiem zapytania.
Na koniec tak tylko dodam, że reżyserem jest tutaj Carol Reed. Ten sam, który 19 lat wcześniej nakręcił rewelacyjnego "Trzeciego człowieka" - w swoich latach jeden z najlepiej wyglądających filmów i za to powinien być na jego półce ten Oscar. Tutaj niestety czuć, że studio nie dawało mu zbyt dużego pola do popisu i kręcił to pod dyktando producentów, a mimo to właśnie za to nagrodzono go rycerzykiem :P Powinienem dać 5/10, ale z racji tego że nie był to zbytnio męczący seans to niech tam naciągnę.
6/10
06-11-2020, 23:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-08-2021, 10:51 przez Kryst_007.)





