Pracująca dziewczyna / Working Girl (1988)
Oj, ależ ten film by siedział w dzisiejszych czasach. A jakby jeszcze zastąpiono w filmie postać Katharine Parker (graną przez Sigourney Weaver) mężczyzną - wszak jest to czarny charakter tej opowieści - to już w ogóle Mike Nichols pewnie te wszystkie nominacje za "Pracującą dziewczynę" zamieniłby na statuetki. Takie tak gdybanie of kors, ale mniejsza.
"Pracującą dziewczyna" to po prostu bardzo dobry film i jedna z najlepszych komedii romantycznych ever. Pasuje mi tutaj w zasadzie wszystko - humor, postacie, gra aktorów, cały ten ukryty przekaz związany z robieniem kariery w wielkiej korporacji. Kilka scen perełek - mój faworyt to zdecydowanie pierwsze spotkanie głównej bohaterki Tess z Jackiem Trainerem, który jest grany przez Harrisona Forda. Tak naprawdę do tego momentu "Pracującą dziewczyna" niczym specjalnym mnie nie porywała. Dopiero ich spotkanie i nawiązanie relacji biznesowej pchnęło tę historię mocno do przodu i już czułem, że jestem w środku.
Film oczywiście cierpi na schematyczność gatunku i niezbyt porywający początek, ale finalnie uważam, że Nichols nakręcił bardzo udany film. No, ale ja ogólnie lubię jego kino. Ode mnie 8/10 :)
Oj, ależ ten film by siedział w dzisiejszych czasach. A jakby jeszcze zastąpiono w filmie postać Katharine Parker (graną przez Sigourney Weaver) mężczyzną - wszak jest to czarny charakter tej opowieści - to już w ogóle Mike Nichols pewnie te wszystkie nominacje za "Pracującą dziewczynę" zamieniłby na statuetki. Takie tak gdybanie of kors, ale mniejsza.
"Pracującą dziewczyna" to po prostu bardzo dobry film i jedna z najlepszych komedii romantycznych ever. Pasuje mi tutaj w zasadzie wszystko - humor, postacie, gra aktorów, cały ten ukryty przekaz związany z robieniem kariery w wielkiej korporacji. Kilka scen perełek - mój faworyt to zdecydowanie pierwsze spotkanie głównej bohaterki Tess z Jackiem Trainerem, który jest grany przez Harrisona Forda. Tak naprawdę do tego momentu "Pracującą dziewczyna" niczym specjalnym mnie nie porywała. Dopiero ich spotkanie i nawiązanie relacji biznesowej pchnęło tę historię mocno do przodu i już czułem, że jestem w środku.
Film oczywiście cierpi na schematyczność gatunku i niezbyt porywający początek, ale finalnie uważam, że Nichols nakręcił bardzo udany film. No, ale ja ogólnie lubię jego kino. Ode mnie 8/10 :)
14-11-2020, 19:20





