Dziwie się, że jeszcze nie było:
To the Lake (2019), Netflix
Rosyjska odpowiedź na Ślepnąc od świateł! ;)
Szczerze, byłem zaskoczony jak gładko wszedł mi ten serial. Nie dość, że Netflix, to jeszcze Ruskie. A okazuje się, że otrzymujemy całkiem solidną historię o grupie rosyjskich uciekinierów z opanowanej epidemią Moskwy. Paradoksalnie bardzo tej produkcji pomaga właśnie to, że wyprodukowali ją Rosjanie. Nie ma tu takiej typowej płaskiej charakterystyki bohaterów, która często odrzuca od zachodnich produkcji. Czuć "słowiańską duszę". Aktorsko jest przynajmniej przyzwoicie, syberyjskie krajobrazy potęgują atmosferę grozy, a muzyczka ściągnięta z Interstellar i 28 dni później jakoś bardzo nie przeszkadza. Szczerze polecam i czekam na drugi sezon.
8+/10
To the Lake (2019), Netflix
Rosyjska odpowiedź na Ślepnąc od świateł! ;)
Szczerze, byłem zaskoczony jak gładko wszedł mi ten serial. Nie dość, że Netflix, to jeszcze Ruskie. A okazuje się, że otrzymujemy całkiem solidną historię o grupie rosyjskich uciekinierów z opanowanej epidemią Moskwy. Paradoksalnie bardzo tej produkcji pomaga właśnie to, że wyprodukowali ją Rosjanie. Nie ma tu takiej typowej płaskiej charakterystyki bohaterów, która często odrzuca od zachodnich produkcji. Czuć "słowiańską duszę". Aktorsko jest przynajmniej przyzwoicie, syberyjskie krajobrazy potęgują atmosferę grozy, a muzyczka ściągnięta z Interstellar i 28 dni później jakoś bardzo nie przeszkadza. Szczerze polecam i czekam na drugi sezon.
8+/10
Polski już nie ma.
15-11-2020, 20:06





