Dzisiaj pierwszy crash. Cóż. :) Przechodzenie konfrontacji po cichu jest irytujące, bo polega na metodzie prób i błędów, a wczytywanie gry jest długie. Za to podoba mi się, na ile sposobów można przechodzić misje, spokojnie poziom Deus Exa. Ale to, co robi największe wrażenie, to design audiowizualny miasta. Od razu przypominają się ambientowe dźwięki z Blade Runnerow, klimat jest wręcz przytłaczający. Aż szkoda, że algorytmy symulacyjne są na poziomie Gta III.
12-12-2020, 21:46






