Kiedys niesamowicie irytowala mnie ta scena, szczególnie patetyczny gest Proximo (3:15). Potem doroslem i zrozumialem, ze jeśli przez lata masakrowalo się ludzi i zwierzęta na oczach wyjącego z chorej ekstazy tłumu, by w koncu zyskać wolnosc, to ma sie papiery na taką wzniosłą celebracje życia. Od tamtego momentu codziennie rano podchodze do okna i wzorem Proximo, przyjmuje dzien z otwartymi ramionami :)
Youniverse
19-12-2020, 14:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-12-2020, 16:03 przez Bartholomew.)






