(29-12-2020, 18:40)f.lamer napisał(a): Wszyscy moi przyjaciele nie żyją (2020)
sporo lepsze niż " w lesie..." bo wolę gdy takie slasherowe klimaty są podane w konwencji groteski, tak jak tu, niż na serio
Ale "W lesie..." trudno nazwać horrorem na serio, bliżej mu raczej do różnych komedio - horrorów, które bawią się gatunkiem slasherów., takich jak np. "Tucker i Dale kontra Zło" (nie porównuję poziomu tych produkcji, chodzi mi tylko o klimat filmów). Co trochę są sceny, w których widać, że twórcy nie traktują filmu za bardzo poważnie, tylko oddają hołd gatunkowi, a jednocześnie trochę się z niego śmieją. Giną w polskim slasherze tak jak się ginie w slasherach, czyli krwawo i brutalnie:-)
Crov, tak, to był Boberek.
29-12-2020, 21:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2020, 21:14 przez michax.)





