Cytat:Dwójkę dyskwalifikuje bieda realizacja walk... Niemal całkowicie zrezygnowali z prawdziwej publiczności i areny, tylko wszystko nagrali na zielonym tle.Oglądałem trzy razy i nie zauważyłem, więc mi to wisi.
Walki są lepsze bo w przeciwieństwie do tych z jedynki generują jakieś emocje, co jest dla mnie znacznie istotniejsze niż kwestie techniczne. W jedynce był bohater, którego miałem w dupie i jeszcze bardziej nijaki przeciwnik (chyba najgorszy w całej serii). W ogóle jedynka to "film o synu słynnego boksera, który tylko dzięki nazwisku dostaje szansę walki o tytuł, ale przegrywa" <lolz>.
Aktualnie Creeda II, obok I, IV i VI Rocky'ego zaliczam do tej bardziej lubianej przeze mnie części serii. Pierwszy Creed gdzieś na szarym końcu w okolicach Rocky'ego V.
30-12-2020, 18:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-12-2020, 18:18 przez Gieferg.)





