Wpadło mi w oczy na Netflixie to obejrzałem. Wielkim fanem Godzilli czy też filmów o potworach nie jestem i nie miałem w związku z tym żadnych oczekiwań ale mimo wszystko wyszło słabo.
Szczerze mówiąc to się wynudziłem. Zupełnie nieangażująca intryga z kolejnym ekoterroryzmem w tle. Bohaterowie zupełnie nieciekawi żeby im w czymkolwiek kibicować. A same potwory takie sobie. Ten smok miał zadatki na zabawnego smoka jak te głowy w pewnym momencie zaczęły się kłócić, ale szybko przestały.
I za gruba ta Godzilla. Nie wiem i nie interesuje mnie jaka powinna być czy tak jest w jakimś kanonie, ale ta od Emmericha była fajniejsza. Tak bardziej smukła i gibka. A to taki spaślak.
3/10 do zapomnienia i nie wrócenia.
Szczerze mówiąc to się wynudziłem. Zupełnie nieangażująca intryga z kolejnym ekoterroryzmem w tle. Bohaterowie zupełnie nieciekawi żeby im w czymkolwiek kibicować. A same potwory takie sobie. Ten smok miał zadatki na zabawnego smoka jak te głowy w pewnym momencie zaczęły się kłócić, ale szybko przestały.
I za gruba ta Godzilla. Nie wiem i nie interesuje mnie jaka powinna być czy tak jest w jakimś kanonie, ale ta od Emmericha była fajniejsza. Tak bardziej smukła i gibka. A to taki spaślak.
3/10 do zapomnienia i nie wrócenia.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
31-12-2020, 10:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-12-2020, 10:57 przez Dr Strangelove.)





