Z okazji Sylwestra odświeżyłem sobie dwa zakurzone klasyki z lat 60.
Afera Thomasa Crowna (1968)
Fabularnie raczej nic zaskakującego - zawodowy złodziej i agentka FBI, która wpada na jego trop przy oficjalnym spotkaniu zakochują się w sobie. Fajne to i w starym stylu, jednak i tak trochę za mało tu się poświęca czasu dreszczykowi emocji. Przez dużą część czasu za to widzimy jak Steve McQueen spędza wolny czas typowo dla milionera - gra w golfa, gra w polo, lata szybowcem, zasuwa gokartem po plaży i romansuje z Faye Dunaway. O ile dobrze zapamiętałem - w filmie są tylko dwa napady, z czego ten drugi zostaje dosłownie streszczony w kilka sekund. Warto jednak i tak ten film obejrzeć. Przede wszystkim dla czarującego duetu McQueen-Dunaway, sekwencji napadu przedstawionego m.in. poprzez podział ekranu czy szczególnie za tą kozacką piosenkę Noela Harrisona, skomponowaną przez wielkiego Michela Legranda. Ten Oscar byl formalnością.
7/10 - remake McTiernana z Jamesem Bondem do nadrobienia.
Przyjęcie (1968)
Peter Sellers jako fajtłapowaty hinduski aktor, który przez przypadek trafia na przyjęcie dla VIP-ów i oczywiście wywraca całe party do góry nogami. Film ze swoim klimatem wręcz idealny na noc sylwestrową. Wiadomo - jest Sellers, jest impreza. Kilka gagów może i się dłuży, ale wciąż są takie sceny, które zawstydzają współczesne amerykańskie komedie - szczególnie ta, w której Sellers testuje te wszystkie guziki, albo scena obiadu i kurczak lądujący na sam szczyt pokaźnej peruki pewnej Pani ;) Aż z ciekawości sprawdziłem w necie czy jakiś SJW nie zdołał się oburzyć o ten brownface Sellersa. Nie zawiodłem się :) Uprzedzam, że jednak nie zgarnia całego show tylko dla siebie, bo na drugim planie przewija się Steve Franken w roli nawalonego kelnera. Do tego Claudine Longet, która jest jedną z najpiękniejszych kobiet jakie widziałem w kinie. Dziwiło mnie czemu mimo urody nie zrobiła większej kariery, a tu okazało się że w 1975 stała za niezłym skandalem, który byłby przyzwoitym materiałem na film. The Rolling Stones zadedykowało jej nawet z tego powodu piosenkę.
8/10
Afera Thomasa Crowna (1968)
Fabularnie raczej nic zaskakującego - zawodowy złodziej i agentka FBI, która wpada na jego trop przy oficjalnym spotkaniu zakochują się w sobie. Fajne to i w starym stylu, jednak i tak trochę za mało tu się poświęca czasu dreszczykowi emocji. Przez dużą część czasu za to widzimy jak Steve McQueen spędza wolny czas typowo dla milionera - gra w golfa, gra w polo, lata szybowcem, zasuwa gokartem po plaży i romansuje z Faye Dunaway. O ile dobrze zapamiętałem - w filmie są tylko dwa napady, z czego ten drugi zostaje dosłownie streszczony w kilka sekund. Warto jednak i tak ten film obejrzeć. Przede wszystkim dla czarującego duetu McQueen-Dunaway, sekwencji napadu przedstawionego m.in. poprzez podział ekranu czy szczególnie za tą kozacką piosenkę Noela Harrisona, skomponowaną przez wielkiego Michela Legranda. Ten Oscar byl formalnością.
7/10 - remake McTiernana z Jamesem Bondem do nadrobienia.
Przyjęcie (1968)
Peter Sellers jako fajtłapowaty hinduski aktor, który przez przypadek trafia na przyjęcie dla VIP-ów i oczywiście wywraca całe party do góry nogami. Film ze swoim klimatem wręcz idealny na noc sylwestrową. Wiadomo - jest Sellers, jest impreza. Kilka gagów może i się dłuży, ale wciąż są takie sceny, które zawstydzają współczesne amerykańskie komedie - szczególnie ta, w której Sellers testuje te wszystkie guziki, albo scena obiadu i kurczak lądujący na sam szczyt pokaźnej peruki pewnej Pani ;) Aż z ciekawości sprawdziłem w necie czy jakiś SJW nie zdołał się oburzyć o ten brownface Sellersa. Nie zawiodłem się :) Uprzedzam, że jednak nie zgarnia całego show tylko dla siebie, bo na drugim planie przewija się Steve Franken w roli nawalonego kelnera. Do tego Claudine Longet, która jest jedną z najpiękniejszych kobiet jakie widziałem w kinie. Dziwiło mnie czemu mimo urody nie zrobiła większej kariery, a tu okazało się że w 1975 stała za niezłym skandalem, który byłby przyzwoitym materiałem na film. The Rolling Stones zadedykowało jej nawet z tego powodu piosenkę.
8/10
01-01-2021, 12:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-01-2021, 14:17 przez Kryst_007.)





